nauczyciele tajne nauczanie dlaczego? pamiętamy artykuły prezentacja projekt

Bydgoszcz rok 1939

3 września
dywersja niemiecka w Bydgoszczy, spontanicznie stłumiona przez żołnierzy i ludność cywilną - wydarzenia nazwane przez niemiecką propagandę "krwawą niedzielą"
5 września
wkroczenie wojsk niemieckich do Bydgoszczy - początek okupacji
8 września
Bydgoszcz włączona do Rzeszy jako stolica rejencji w obrębie okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie; początek akcji mającej na celu całkowitą germanizację ziem polskich wcielonych do Niemiec
9-10 września
pierwsze masowe represje hitlerowskie na terenie Polski - łapanki, rozstrzeliwanie zakładników na ulicach Bydgoszczy w odwecie za "krwawą niedzielę"
14-16 października
masowe aresztowania przedstawicieli inteligencji bydgoskiej - więźniów umieszczono w stajniach koszar 15 Pułku Artylerii Lekkiej; roztrzeliwania w Dolinie Śmierci grup więźniów, wywożonych systematycznie z koszar
1 listopada
likwidacja tymczasowego więzienia w koszarach, rozstrzelanie ostatniej grupy więźniów w Dolinie Śmierci

Polityka hitlerowskich Niemiec:



Edmund Kaczanowski
"Ogólna charakterystyka II wojny światowej i eksterminacji ludności polskiej w Bydgoszczy"

Martyrologia nauczycielstwa bydgoskiego w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945. Szkice i wspomnienia. ZNP Bydgoszcz, 1972
  1. Program germanizacji polskich ziem wcielonych do Rzeszy w 1939 roku
  2. Realizacja programu germanizacji w Bydgoszczy
  3. Forster chce się wykazać
  4. "Kłopoty" okupanta
  5. Eksterminacja bydgoskich nauczycieli
Program germanizacji polskich ziem wcielonych do Rzeszy w 1939 roku
Cele agresora faszystowskiego w stosunku do państwa i narodu polskiego zostały ustalone w dyrektywach Hitlera wstępnie już w 1937 r., a ostatecznie w 1939 roku. Dyrektywy te - wbrew oficjalnym tezom dyplomacji i propagandy niemieckiej - nie wysuwały na pierwszy plan problemu Gdańska czy Pomorza ale zmierzały wyraźnie do:
  • całkowitego i bezpowrotnego zlikwidowania państwowości polskiej oraz wszelkich przejawów polskości,
  • wcielenia ziem polskich do Rzeszy przy równoczesnym przeprowadzeniu ich germanizacji głównie drogą masowej eksterminacji,
  • całkowitego wyniszczenia Polaków jako narodu.
Ludobójczy ten program, podbudowany formalnie typową dla hitleryzmu teorią rasistowską, wymagał rzecz jasna opracowania szczegółowego planu działania, ustalenia czasokresu realizacji, przygotowania odpowiedniego aparatu wykonawczego, doboru metod i środków postępowania i to środków nie tylko organizacyjnych czy technicznych, ale także psychologicznych i propagandowych, które by w pojęciu hitlerowców niejako "uzasadniały" czy też "usprawiedliwiały" likwidację milionów ludzi i pozwoliły wytworzyć dookoła tej akcji "odpowiednią" atmosferę w opinii własnego narodu, czy nawet świata.

Szef partii hitlerowskiej na Pomorze, Albert Forster precyzował we wrześniu 1939 r. w swej instrukcji zadania dokładniej: "Rzeczą bardzo ważną jest uchwycić i aresztować przodujących intelektualnie Polaków, do czego zaliczmy przede wszystkim nauczycieli, księży, wszystkie osoby z akademickim wykształceniem, ewentualnie kupców". Szef rządu Generalnej Guberni zaś. Hans Frank, powołując się w maju 1940 r. na poglądy swego führera stwierdzał: " Tych, których przynależność do warstwy kierowniczej w Polsce została ustalona, należy zlikwidować. To, co znowu narośnie, należy zamknąć i w odpowiedniej chwili znowu zlikwidować". Trudno o bardziej precyzyjne sformułowanie zadań.

Hitlerowcy opracowali więc szczegółowe plany działania i rozbudowali ogromny mechanizm różnorodnych środków organizacyjno-administracyjnych, ekonomicznych, policyjnych, prawnych, socjalno-bytowych, biologicznych, oświatowych, propagandowych, technicznych, psychologiczno-moralnych, politycznych itd. - dla skutecznego zrealizowania zbrodniczych zadań.

Znane są powszechnie tragiczne rezultaty tych akcji. Straty ludności w ciągu 5 lat w granicach przedwojennego państwa polskiego wynoszą 6.028 tys. osób, w tym około 125 tys. żołnierzy frontowych i podziemia, przeszło 500 tys. ludności cywilnej, która utraciła życie w wyniku bezpośrednich działań wojennych, ponad 500 tys. osób, których śmierć była następstwem eksterminacji pośredniej (wycieńczenie, choroby itd.) i aż 4.865 tys. osób jako ofiary obozów, egzekucji, więzień i tym podobnych form eksterminacji bezpośredniej. Potworna w swej treści statystyka oznacza, że w czasie okupacji śmierć poniosło około 200 obywatelowi polskich na 1000 mieszkańców, że dzienne żniwo okupanta wynosiło około 5 000 osób. Szczególnie dotkliwe ciosy zadawał okupant polskiej kadrze naukowej, pedagogicznej i inżynieryjno-technicznej. I tak zginęło 15% ogółu nauczycieli, aktualnie zaś ustalone dane szczegółowe (13 000 nauczycieli szkół podstawowych, 2 820 szkół średnich i zawodowych, 416 pracowników nauki) wymagają dalszych badań dla uzupełnienia i dokładnego sprecyzowania. [do góry]
Realizacja programu germanizacji w Bydgoszczy 
W Bydgoszczy ta planowana i zbrodnicza akcja niszczenia wszystkiego co polskie miała od pierwszych dni września szczególnie tragiczny i krwawy charakter. Bydgoszcz, jako najpoważniejsze skupisko ludności polskiej na Pomorzu (jeszcze w końcu 1939 roku liczyła przeszło 116 tys. Polaków), mogła się stać i była też przeszkodą w skutecznym przeprowadzeniu planów rychłego i całkowitego zgermanizowania tych terenów. Także postawa Polaków w Bydgoszczy oceniana przez okupanta - jak to stwierdzono w policyjnych raportach sytuacyjnych - jako patriotyczna, pełna przekonania o końcowym zwycięstwie, zdolna do zorganizowania akcji konspiracyjnych, stwarzała dla hitlerowców konkretne i bezpośrednie niebezpieczeństwo, Zdecydowano się je przełamać - a równocześnie i od dawna przygotowane plany eksterminacji Polaków wykonać - przez zastosowanie maksymalnego terroru i to w skali nie notowanej w pierwszej połowie września na innych obszarach państwa polskiego. Akcje te rozpoczęto od momentu wkroczenia wojsk niemieckich do miasta (5.IX), a podstawowym pretekstem do tych akcji stało się zadanie wykrycia i ukarania Polaków za wydarzenia z tzw. krwawej niedzieli.

Od pierwszych dni września sama akcja eksterminacyjna przechodziła pewne fazy na tle zastosowanych form organizacyjnych i metod postępowania.

Pierwszy okres przypada na czas od 5 - 12.IX.1939, kiedy kierownictwo i wykonawstwo akcji znajduje się w rękach wojska i policji, które przeprowadzają publiczne egzekucje masowe w różnych punktach miasta i okolicy, łapanki uliczne, rewizje, aresztowanie i internowanie osób według przygotowanych list imiennych (rezultat tzw. akcji Tannenberg, przygotowywanej od kwietnia 1939) itd. Wszystkie te represje uzasadnione są przez okupanta koniecznością oczyszczenia i pacyfikacji miasta leżącego w strefie przyfrontowej.

Druga faza przypada na okres od 13 września do prawie końca listopada 1939 roku. Decyzje i inicjatywa znalazły się w tym czasie w gestii władz administracyjnych (nadburmistrz Kampe) oraz Selbstschutzu, co wywarło wyraźny wpływ na zintensyfikowanie masowych i krwawych represji przeprowadzonych teraz już pod pozorem karania winnych za rzekome krzywdy i gwałty dokonane przez Polaków na mniejszości niemieckiej w czasie tzw. krwawej niedzieli. W okresie tym kontynuowane są publiczne masowe egzekucje określane nawet przez źródła niemieckie jako "więcej lub mniej legalne", przeprowadzane są obejmujące całe partie miasta obławy w rezultacie których zapełniają się obozy dla internowanych czy więzienia, rozpoczyna swą działalność Sąd Specjalny z jedyną w swoim rodzaju formą postępowania przewodowego jak i formą zastosowanych norm prawnych, zapoczątkowane zostają wysiedlania Polaków do Centralnej Polski względnie wywożenie do prac w głąb Niemiec.

Od końca listopada 1939 roku kierownictwo, a co najmniej przewagę w kierowaniu akcjami eksterminacyjnymi przejęło Gestapo. Masowego charakteru nabierają wysiedlania i wysyłki Polaków do obozów zagłady oraz do prac w Niemczech, rozbudowuje się cały system przepisów i zarządzeń wprowadzających ograniczenia i zakazy dla ludności polskiej we wszystkich dziedzinach życia. [do góry]
Forster chce się wykazać 
Równocześnie precyzował okupant w tym czasie także konkretne zasady stosunku do ludności polskiej Bydgoszczy i Pomorza. Według dyrektyw Forstera streszczały się one:
  1. w fizycznym likwidowaniu Polaków, którzy w przeszłości występowali dla sprawy narodowej w przodującej roli względnie mogliby w przyszłości stać się organizatorami polskiego oporu,
  2. w wysiedleniu lub przesiedleniu "osiadłych Polaków" (ansaessige Polen) i przybyłych z centralnych ziem polskich (Kongresser),
  3. w wyszukaniu i przeniesieniu w głąb Nemiec tych osób, które albo ze względów rasowych, albo jako spolszczeni Niemcy mogą okazać się wartościowymi dla Niemiec.
Realizacja tego bezprzykładnego programu miała dać Forsterowi możność zameldowania Hitlerowi, że Pomorze Gdańskie (w nomenklaturze hitlerowskiej Prusy Zachodnie) jako pierwsze z terenów do Rzeszy włączonych jest bez reszty niemieckie.

Toteż poza stosowaniem metod postępowania już wymienionych, okupant wprowadzał coraz to nowe, bardziej perfidne i bestialskie. Przykładowo należy do nich zastosowanie zasady zbiorowej odpowiedzialności każdego Polaka - bydgoszczanina za wydarzenia w dniu 3 września, zasadę tę brano pod uwagę nie tylko przy ferowaniu wyroków sądowych (jeśli przewód nie zdołał potwierdzić winy, sąd stawał na stanowisku, że oskarżony jako Polak mógł przestępstwo popełnić) , ale nawet postępowano według tej zasady poza Bydgoszczą, np. w stosunku do żołnierzy polskich w obozach jenieckich.

Należy do tych wyszukanych form działania także wprowadzenie listy narodowościowej, która miała pozwolić okupantowi na wyłowienie wartościowych - jego zdaniem - dla Niemiec elementów, ale równocześnie spowodować osłabienie żywiołu polskiego przez rozbicie jego spoistości i jedności. Właśnie na Pomorzu, w tym oczywiście i w Bydgoszczy, akcja ta przeprowadzona została na szczególnie szeroką skalę i przy użyciu wyjątkowo szerokiego systemu form presji.

Można więc stwierdzić, że okupant nie zaniedbywał żadnego sposobu czy środka dla wykonania swego ludobójczego programu eksterminacji ludności polskiej w Bydgoszczy. Po przejściu najkrwawszej i najcięższej fali eksterminacji od września 1939 r. do początków 1940 roku, miasto to nadal nie zaznawało od okupanta spokoju. Prześladowanie w najróżnorodniejszej postaci i próby likwidowania wszystkiego co polskie nie ustawały do momentu wyzwolenia, a nasilenie tych akcji wyraźnie uwarunkowane było ogólną sytuacją wojenną i wewnętrzną, w jakiej się III Rzesza znajdowała.

Jest rzeczą niezwykle trudną ustalić bilans strat ludności Bydgoszczy w okresie okupacji, brak po prostu pełnej i wiarygodnej dokumentacji. Zachowane źródła niemieckie zawierają także szczątkowe dane, choć nawet w tej formie przerażające. I tak np. według wymienionego już dziennika gen. Braemera 9.IX. rozstrzelano do 400 osób, 10.IX. - 120 osób nie licząc zakładników. Inne źródła niemieckie (Froese) stanowiące rodzaj kroniki wydarzeń podają, że do końca listopada 1939 r. zlikwidowano na Pomorzu 20 000 Polaków, w tym pochodzących w poważnej części z Bydgoszczy.

Według obliczeń dokonanych bezpośrednio po wyzwoleniu miasta należy przyjąć - za Kołodziejeczykiem i Wojanem, że straty ludności Bydgoszczy wynosiły ogółem 56 550 osób, w tym 2 600 zabitych w wyniku bezpośrednich działań wojennych, 10 500 zamordowanych, prawie 15 000 zmarłych w obozach i więzieniach, 2500 zmarłych z wycieńczenia, niedożywienia itp. oraz 8 000 zaginionych. Straty wynosiły zatem aż 27% stanu zaludnienia miasta w dniu agresji niemieckiej, są zatem nawet wyższe od przeciętnej ogólnopolskiej.

Wyjątkowo krwawe były zatem ofiary bydgoszczan, którzy swą "krwawą niedzielę" przeżyli nie w terminie lansowanym przez propagandę hitlerowską i obalonym w sposób przekonywający i naukowy przez badania polskich i nie tylko polskich historyków, Bydgoszcz przeżywała swą krwawą niedzielę w dniu 10 września, kiedy nad miastem rozszalała się zbrodnia okupanta hitlerowskiego. [do góry]
"Kłopoty" okupanta 
Zgodnie ze swymi założeniami okupant swój główny atak skierował przede wszystkim przeciw społecznie najbardziej aktywnym elementem polskim - nauczycielom, działaczom społecznym i robotniczym, dziennikarzom, członkom Polskiego Związku Zachodniego, duchowieństwu, harcerzom, spośród tych grup społecznych padały też najwcześniej i najliczniej ofiary.

Zachowane, zbadane, a ostatnio także wydane źródła niemieckie z okresu pierwszych miesięcy okupacji w Bydgoszczy zawierają liczne i czytelne dowody szczególnego zainteresowania się hitlerowców nauczycielstwem miasta, szkolnictwem, postawą młodzieży polskiej itd. Okupant wyraźnie doceniał postawę patriotyczną ludności polskiej miasta i rolę nauczycieli w jej kształtowaniu. Oto kilka przykładów cytowanych w tłumaczeniu z policyjnych raportów sytuacyjnych:

26.IX.1939 r.
"Polak, a w szczególności to pokolenie, które jeszcze przed 1918 rokiem uczestniczyło w polskich organizacjach, posiada doświadczenie w organizowaniu pracy podziemnej, a młodsze pokolenie w wyniku swego szowinistycznego wychowania bardzo szybko dołączy się. Dla każdego, kto zna psychikę narodową Polaka jest jasne, że bardzo szybko najeży liczyć się z polskimi ruchami powstańczymi lub ich próbami".
A nieco dalej w tekście dodaje:
"doniesiono, że Polacy wobec nowych przepisów szkolnych wprowadzających wyłącznie język niemiecki jako język nauczania, zamierzają drogą domowego nauczania wychować swe dzieci na dobrych Polaków".
14.X.1939 r.
sprawozdanie przedstawia stan szkolnictwa w mieście, stwierdza, że dzieci polskie uczą się w oddzielnych grupach i mogą jedynie do 7 klasowej szkoły uczęszczać i dodaje "w ten sposób zapobiegnie się wyhodowaniu inteligencji polskiej, która zawsze przodowała w walce narodowościowej".
1.XI.1939 r.
sprawozdanie porusza także stan szkolnictwa, stwierdza spadek liczby dzieci polskich w szkołach i tłumaczy to nasileniem akcji wysiedlania oraz dodaje: "uczniowie polscy zachowują się w stosunku do personelu nauczycielskiego dziwnie powściągliwie i ostrożnie (zurückhaltend und reserviert). Zdaniem nauczycieli niemieckich jest ta postawa uczniów wynikiem wpływów polskich sił nauczycielskich".

Wniosek z przytoczonych tu przykładowo źródeł jest jednoznaczny dla okupanta - podstawowym warunkiem powodzenia w realizacji planów eksterminacji narodu polskiego jest likwidacja jego aktywu i kierownictwa, w tym oczywiście i nauczycieli. Tu leży źródło wyjątkowej zaciętości i bezwzględności, jaką okupant - także w Bydgoszczy - zastosował wobec pracowników oświaty. Branie spośród nich zakładników i rozstrzeliwanie, masowe aresztowania i internowania realizowane zresztą w typowej dla hitlerowców formie prowokacyjnej, izolowanie internowanych nauczycieli w osławionym V bloku obozu utworzonego na terenie byłych koszar l5 pułku artylerii lekkiej, poddanie internowanych wyrafinowanym torturom fizycznym i psychicznym, rozstrzeliwanie masowe w różnych punktach miasta i okolicy, głównie w Dolinie Śmierci w Fordonie, wysiedlanie z Bydgoszczy i wysyłanie do obozów koncentracyjnych - oto w najbardziej generalnym skrócie zestawienie metod postępowania okupanta wobec nauczycieli bydgoskich. [do góry]
Eksterminacja bydgoskich nauczycieli 
Najtragiczniejszą i najkrwawszą akcję wobec nauczycieli bydgoskich w postaci masowego internowania, a później rozstrzeliwania pod Fordonem (21.X.1939) relacjonuje radca kryminalny Lollgen w swym sprawozdaniu z 24.X.w następującym tekście:
"Przeprowadzona wspólnie z Selbstschutzem akcja przeciwko nauczycielom polskim przyniosła pełny sukces, W samej tylko Bydgoszczy zaaresztowano 186 nauczycieli polskich, z którymi postąpi się według następującego podziału a) Pomorzanie, b) Kongresowiacy, c) fanatyczni wrogowie i podżegacze przeciw niemczyźnie, d) członkowie polskich organizacji, zwłaszcza Związku Zachodniego.... Zamierza się osoby przydatne wymienione pod a) z uwagi na występujący brak nauczycieli znowu zatrudnić, wymienionych pod b) o ile nie ciążą na nich zarzuty odesłać do getta Rzeszy (Reichsgetto), natomiast radykalne elementy wymienione pod c) i d) zlikwidować. Powyższe zamierzenia jak też wszystko, co dotychczas z ramienia policji (Stapo) się działo, uzyskało pełną aprobatę Reichsführera SS..." - mowa tu o Himmlerze, po którego wizycie w Bydgoszczy (20.X.) nastąpiła masowa egzekucja nauczycieli w Dolinie Śmierci.
Dnia 4.XI.1939 r. ten sam autor stwierdza w sprawozdaniu: "Akcja przeprowadzona przeciw polskiej inteligencji jest w zasadzie zakończona.... Spośród inteligencji polskiej (nauczycieli, członków Związku Zachodniego) i ludzi znanych z nienawiści do Niemców zlikwidowano w ciągu ubiegłego tygodnia 250 osób".

Sprawozdanie sytuacyjne z 10.XI.1939 r. zawiera nawet dane statystyczne na temat wyników akcji przeprowadzonych przeciwko .przedstawicielom inteligencji polskiej w Bydgoszczy. Wymieniono tam także nauczycieli, spośród których w czasie od 30.X. do 10.XI.1939 r. "75 zlikwidowano, 68 ewakuowano, 66 zwolniono".

Oczywiście przytoczone tu przykładowo relacje źródeł niemieckich nie oddają i nie mogą oddać całokształtu martyrologii nauczycieli bydgoskich, obejmują bowiem zaledwie cząstkę, wyjątkowo krwawą ich gehenny. I chociaż prześladowania, różnymi zresztą środkami prowadzone, trwać miały i w stosunku do nauczycieli bydgoskich przez długi jeszcze, koszmarny okres okupacji, to jednak przyjąć należy, że główne uderzenie, najbardziej, masowe i tragiczne nastąpiło w pierwszych już miesiącach.

Mógł autor raportu policyjnego z dnia 14.XI.1939 dać treściwą i dosadną ocenę rezultatów tych akcji, kiedy stwierdza, że spośród zatrzymanych w wielkiej obławie mieszkańców Bydgoszczy zaledwie 1% stanowili poszukiwani i podejrzani. I tłumaczy to zjawisko: "miasto przeżywało już takie akcje i zrobiono wtedy dobrą robotę".

Mógł też autor raportu z 17.XI.1939 r. stwierdzić jednoznacznie - choć chyba zbyt pochopnie - "polskiej inteligencji, o której można przypuszczać, że mogłaby podjąć jakąś szczególnie aktywną działalność, nie ma już w Bydgoszczy. Oczywiście autor ów pomylił się w swej ocenie w sposób zasadniczy, ale nie o wytykanie błędu chodzi, a o wykazanie ogromu ofiar, jakie w specyficznych warunkach Bydgoszczy jej ludność i pracownicy oświatowi ponieśli. [do góry]



Artykuły:

Edmund Kaczanowski
Ogólna charakterystyka sytuacji

Polityka hitlerowskich Niemiec
fragmenty dyrektyw

Stanisław Lisewski
Polskie dzieci w niemieckiej szkole

Mikołaj Kozakiewicz
Stanisław Brzozowski
Imperatyw nauczyciela



© Katarzyna Gwincińska 2009-2016. All Rights Reserved

gir@ffe