nauczyciele tajne nauczanie dlaczego? pamiętamy artykuły prezentacja projekt

Maksymilian Domeracki
ur. 1876
zm. 1939


kierownik Publicznej Szkoły Powszechnej im. S. Konarskiego, następnie Publicznej Szkoły Powszechnej im. Św. Jana w Bydgoszczy

rozstrzelany w Dolinie Śmierci


Nauczyciele polegli z rąk okupanta  «

Maria Domeracka (córka Maksymiliana)
"Nauczycieli biorą"

Pożegnaliśmy zaledwie panią Michalinę Gruszczyńaką, która przyszła do ojca z prośbą o pomoc w staraniach o zwolnienie z gestapo męża, kiedy ponownie zadźwięczał dzwonek. Otworzyłam drzwi i w progu stanął starszy, wysoki mężczyzna i zapytał, oczywiście po niemiecku o ojca. W przedpokoju spotkał się już z moim ojcem, pokazał jakąś legitymację i zaznaczył, że musi porozmawiać z ojcem. Weszli do pokoju, a my tzn. mamusia, siostra i ja czekałyśmy na rezultat tej wizyty - nietrudno zresztą było domyśleć się o co chodzi. Bracia moi nie pokazywali się wówczas nikomu, nie zarejestrowali się jeszcze do tej pory nigdzie. Ojciec nie radził, chciał ich uchronić przed wywiezieniem na roboty do Niemiec.

Za chwilę wyszedł ojciec i zwrócił się do mamusi ze słowami: "Mamo już idę". Zdołał jeszcze oddać mamusi chyba obrączkę, jakieś dokumenty i żegnał się. Trudno było powstrzymać się w tym momencie od łez. Wówczas ten "nieznajomy" gestapowiec zwrócił się do nas i bezbłędnie po polsku, dobrym akcentem powiedział: "... proszę nie płakać, ojciec wróci, to tylko zwykła kontrola dokumentów..." - i zabrał ojca, było to 15 października 1939 r w godzinach południowych.

Od tego dnia zaczęły się nasze wędrówki, penetracje w celu odszukania miejsca zatrzymania. Dochodziły nas wieści, że już kilkudziesięciu nauczycieli aresztowali, p. p. Ziętaka, Bruskiego, wcześniej Beyera, Dachterę (początkowo zabrali synów p. Dachtery, bo ojca ich nie zastali w domu), Gruszczyńskiego, Porzycha, Wróżą. Błyskawicznie rozeszła się wiadomość, że nauczycieli spędzili do koszar przy ul. Artyleryjskiej. Ruszyliśmy więc w tamtą stronę z paczkami, zwłaszcza z żywnością.

Niełatwo było dostać się za bramę, chociażby na dziedziniec koszarowy. Straż broniła wejścia, strzelając często w powietrze dla odstraszenia i rozpędzenia czekających.

Kilka było tylko spotkań z ojcem w koszarach. Wyczekiwaliśmy nieraz pod bramą, koszar po kilkanaście godzin na zmianę z mamusią i siostrą. Donosiłyśmy żywność, gorącą herbatę, ciepłą bieliznę, koce, kołdrę - wszystko się przydało, spali bowiem w stajni na posadzce cementowej.

Jednego dnia w rozmowie z ojcem przekazałyśmy wiadomość o aresztowaniu jedynego brata ojca. Zmartwił się ojciec, liczył, że tam znajdziemy oparcie i pomoc, tymczasem wszystkich wokoło zabierają, aresztują. Brat ojca zginął wcześniej, bo już 26 października 1939 r. w obozie Buchenwald.

W ostatnich dniach października zaczęli wywozić aresztowanych z koszar. Zorientowaliśmy się, że i nauczycieli wywiozą w inne miejsce. Nie pozwalali na widzenie się, rozpędzali czekających, robiło się często zamieszanie przed bramą. Skorzystałam kiedyś z takiego zamieszania, przecisnęłam się za plecami gestapowca i wbiegłam na dziedziniec koszarowy. Za chwilę kilka osób jeszcze przybiegło, m.in. córka p. Ziętaka, Dorota - miała paczki dla swojego ojca, siostry i brata. Gdy zobaczyłam mojego ojca zauważyłam, że miał łzy w oczach, nie spodziewał się nikogo, wiedział, że nie wpuszczają, że znęcają się nad czekającymi. Kiedy oddawałam to, co miałam przy sobie, zapytałam, czy czuje się źle, czy nie zgłosiłby się do lekarza - niestety, odpowiedział tylko: "Biją nas, oni nas zabiją"!

Jeszcze dostałam kilka listów dla rodzin ukradkiem napisanych, jeszcze miałam paczkę dla prof. Łucjana Kukułki, który, jak się wówczas dowiedziałam, nie był już razem z nauczycielami, ale w piwnicach tychże koszar. Dotarłam i tam, oddałam osobiście, zapytałam jeszcze jakie ma życzenie. Do dzisiaj mam przed oczyma wylęknioną grupę więzionych w lochach piwnicznych; jak czekali przy oknie na kogoś, kto poda paczkę, list, przekaże dobre słowo. Dziękowali tylko, zapewniając, że czują się "dobrze", że niczego nie trzeba, że serdecznie pozdrawiają. Wiedzieli, że nie wyjdą stamtąd

1 listopada od rana, w święto umarłych., czekałyśmy ponownie w gromadzie pod bramą koszar, Nagle otworzyła się brama na oścież i wyjechały dwa ciężarowe auta, załadowane aresztowanymi. Nie było wśród nich nauczycieli, to była inna grupa aresztowanych.

W ostatnim samochodzie na końcu wśród stłoczonych poznaliśmy Barbarę Ziętak, córkę nauczyciela Piotra Ziętaka, której siostra Dorota rzuciła jeszcze do samochodu 2 teczki z żywnością. Wieźli ich jak się okazało niestety na rozstrzelanie i do dzisiaj ślad po nich zaginął.

W południe tego dnia przyszedł do nas nauczyciel p. Piotr Ziętak, pytając o ojca. Właśnie wypuścili go z koszar i po drodze do domu wstąpił do nas. Był ogromnie zdziwiony, że ojca nie ma jeszcze, gdyż jak twierdził, ojca "zwolnili" chyba dwa dni wcześniej. P. Ziętak znalazł się w tej grupie, którą zwolnili i wysłali do domu. Inną grupę, a wśród nich ojca naszego, oddzielili od reszty rzeczywiście dwa dni wcześniej, kazali pozostawić rzeczy i wcześnie rano następnego dnia wywieźli w niewiadomym kierunku ... skąd już powróciły tylko ich prochy, przeniesione w 1947 r. z Doliny Śmierci na cmentarz Bohaterów na Wzgórzu Wolności.

Nie pamiętam dokładnie, czy było to 2 czy 3 listopada 1939 r., czy też jeszcze kilka dni później, dowiedziałyśmy się, że z dawnej prochowni na Jachcicach, gdzie przebywali aresztowani nauczyciele, wywiezieni z koszar, będą wszystkich wywozić. Pobiegłyśmy z siostrą i tam. Co to była za koszmarna godzina! Aresztowani, pod silną eskortą gestapowców, szli w zwartej kolumnie. Nikomu nie wolno było zbliżyć się do nich. Całą kolumnę skierowano na dworzec kolejowy, ostrzeliwując silnie, na szczęście w powietrze dla odstraszenia. Znalazłyśmy się na pierwszym peronie i zanim nadjechał pociąg, mogłyśmy przyjrzeć się aresztowanym, zebranym na drugim peronie. Znajomych nie dostrzegłyśmy i ojca tam też nie było. Była to ostatnia grupa nauczycieli z koszar, których jak się potem okazało, wywieźli do Radomia i tam zwolnili.

Okres okupacji nie wyjaśnił zagadki zaginionych. Po wojnie, gdziekolwiek natrafiono na masowe groby, wszędzie tam szukaliśmy śladów ojca - Tryszczyn, las gdański, Buszkowo pod Koronowem, Jachcice. Dopiero rok 1947 odsłonił w pełni tragedię października 1939 r. Ekshumacja w Dolinie Śmierci pod Fordonem poruszyła do głębi nie tylko rodziny pomordowanych. Na wiadomość o odkrycia nowego, masowego grobu pojechałyśmy i tam. I tak prawie przez dwa tygodnie jeździłyśmy dzień w dzień, zaopatrzone w różnego rodzaju "pomoce", jak szczypce, pogrzebacze, łopatki, grzebałyśmy w rowach, przeglądałyśmy depozyty, wśród których rozpoznałyśmy strzępki ubrania ojca. Jeździłyśmy zwykle z siostrą, kilka razy uległyśmy prośbie mamusi i pojechałyśmy razem. Z dala już jednak, na widok rowów strzeleckich, w których zginęli i przygotowanych trumien dla ekshumowanych, mamusia nie mogła powstrzymać się od płaczu, wyobraźnia przywiodła przed oczy ostatnie chwile męki i konania rozetrzelanych... To były bolesne przeżycia. Nikt i nic nie zdoła ich wykreślić z pamięci! Jednego dnia, kiedy tak szukałyśmy, urzędująca tam komisja dokonała identyfikacji zwłok. Część pomordowanych spoczywała w glinie - rozpoznano ich bez większych trudności, inni w piasku - tam tylko kości pozostały i strzępy ubrań.

I tak rozpoznano wówczas dyrektora Gimnazjum Klasycznego prof. Zygmunta Polakowskiego, prof. Bernarda Mordawskiego, kolegów ojca, Franciszka Wróżą, u którego zachowała się legitymacja służbowa, Jana Utechta i wielu innych. Całkowitej identyfikacji ojca naszego nie można było dokonać, jednak świadomość, że zginął w grupie nauczycieli daje nam pewność, że zginął bohaterską śmiercią właśnie tam, a obecnie spoczywa wśród znanych i nieznanych na Cmentarzu Bohaterów.

Szkoła Podstawowa w Bydgoszczy przy ul. Świętojańkiej, w której ostatnio przed wojną ojciec pracował, uczciła pamięć wmurowaniem tablicy pamiątkowej.

Tak zginął ojciec nasz, tak zginęli inni, którzy życie swoje, całą swoją wiedzę, zdolności i energię poświęcili wzniosłym celom - wychowania młodego pokolenia.
Cześć Ich pamięci!

Tablica: gmach szkoły przy ul. Świętojańskiej w Bydgoszczy


Nauczyciele polegli z rąk okupanta

Balcer Stefan, Bałachowski Witold, Bartkowiak Czesław, Bąkowski Mieczysław, Beyer Kazimierz, Bęcki Franciszek, Bieliński Władysław, Bina Wiktor, Bleja Czesław, Bogacki Jan, Brueckner Stanisław, Brzeziński Józef, Chowański Józef, Ciaputa Ludwik, Ciesielski Henryk, Cieszyński Łucjan, Czajkowski Jan, Czyżowski Stanisław, Dachtera Franciszek, Darnowski Bernard, Domeracki Maksymilian, Eichstaedt Zbigniew, Faczyński Marian, Faliszewska Janina, Fiebig Edmund, Garbicz Eustachy, Gauza Józef, Gorzkiewicz Józef, Góral Kazimierz, Góralczyk Stanisław, Gruszczyński Ignacy, Grześ Ignacy, Grześkowski Roman, Hanusiak Franciszek, Hanusiak Zygmunt, Hennes Jan, Herdin Julia, Hoppe Edward, Jemielewski Tytus, Jeziołowicz Bolesław, Jobke Antoni, Jurek Marian, Jurkowski Zygmunt, Jurski Florian, Juszkiewicz Kazimierz, Kaczor Jan, Kaja Florian, Kaja Leon, Kałas Józef, Kaźmierczak Alojzy, Kaźmierczyk Jan, Klawiński Franciszek, Król Ignacy, Kukułka Lucjan, Kulmatycki Włodzimierz, Kwiatkowski Albin, Kwieciński Czesław, Lewandowski Kazimierz, Lewkow Stanisław, Lisiecki Adam, Lorkowski Czesław, Lulkiewicz Alojzy, Łanoszka Władysław, Łopatka Stanisław, Majerowicz Tadeusz, Małuszyński Zdzisław, Markowski Maksymilian, Marynowicz Czesław, Matuszak Florian, Mencel Antoni, Męczykowski Medard, Michalak Wincenty, Michalczyk Jan, Mierzejewski Jan, Mikołajczak Czesław, Młodecki Władysław, Młyński Michał, Momot Franciszek, Monowid Ludwik, Mordawski Bernard, Mrotek Jan, Mrugowski Marian, Murach Jan, Neunert Edmund, Olejnik Antoni, Ossowski Albin, Ossowski Maksymilian, Pach Rozalia, Pankowiak Florian, Pawłowski Zygmunt, Piskorski Jerzy, Podgórski Wincenty, Pohl Teodor, Pokorski Józef, Polakowski Zygmunt, Polcyn Henryk, Porzych Michał, Porzyński Władysław, Przybylski Czesław, Przybysz Bolesław, Pszczółkowski Brunon, Raczkowski Tadeusz, Radacki Antoni, Radwańska Kazimiera, Rakowski Florian, Repke Aleksander, Roesler Alfons, Rożek Aleksander, Rząska Bronisław, Schmidt Franciszek, Seroka Edmund, Sitarek Maksymilian, Sobecki Seweryn, Soliński Mieczysław, Stempniewski Kazimierz, Suchecki Brunon, Suchoświat Erazm, Śniegocki Władysław, Tobolewski Michał, Tomaszewski Tadeusz, Urbański Alfons, Utecht Jan, Wacowski Wojciech, Wagner Michał, Walczak Gertruda, Wąsacz Stanisław, Weiman Narcyz, Wenda Józef, Wielebiński Jan, Wojciechowski Franciszek, Wolf Józef, Wróż Władysław, Zalejski Stefan, Zawadzki Antoni, Zys Roman, Żuchowski Leonard, Żurek Franciszek,

Nauczyciele tajnego nauczania

Adamowska Cecylia, Adamowska Maria, Bachańska Seweryna, Baranowski Marcin, Bata Maia, Beer Cecylia, Beyer Teodozja, Biegoń-Buczkowska Maria, Błażewska Emilia, Bogusławska Kazimiera, Borzestowska Maria, Brzeska Maria, Burska Maria, Butkiewicz Kazimiera, Cienierska Teresa, Czarlińska Eugenia, Dąbkiewicz Maria, Derągowska Barbara, Dunarowski Władysław, Dyrdał Wojciech, Dzierżanowski Bogusław, Felchnerowska Waleria, Fraś Genowefa, Gembalska Helena, Gilewska Zofia, Gniot Barbara, Goral Antonina, Grochowska Jadwiga, Grześ Lucylla, Gularek Wincenty, Hochendorf Eugenia, Hoffman Wanda, Hoppe Zofia, Jaworska Elżbieta, Jaworska Kazimiera, Jeszke Zofia, Jezierska Olga, Jurek Kazimierz, Kanclerzeski Bolesław, Karowska Władysława, Karwowski Zygmunt, Katowski Józef, Klusz Kazimiera, Kładzińska Bolesława, Kłoniecki Nikodem, Kolek Irena, Konieczna Maria, Kowalewska Stefania, Kukułka Katarzyna, Kwiatkowska Maria, Lipska-Piotrowska Waleria, Lisewska Helena, Luśniak Jadwiga, Łasa-Jakubowska (Stefania?), Łoś Jadwiga, Łubieniewska Jadwiga, Maciejczak Helena, Majdziński Mieczysław, Małek Władysława, Mamet Janusz, Mikułowicz Stanisław, Milian Stanisława, Monowid Otylia, Moroz Zofia, Mrozik Marianna, Nagan Maria, Nowaczyk Zofia, Nowak Helena, Nowicka Jadwiga, Obiezierska Anna, Obiezierska Helena, Olszewska Regina, Oster-Ciepielowa Janina, Ostrowska Maria, Pawłowski Franciszek, Piotrowska Urszula, Piwowar Stanisława, Podgóreczny Józef, Polaszewska Wanda, Porębska Zofia, Porzyńska Stanisława, Purzycki Kazimierz, Rogińska Kazimiera, Różyński Edmund, Rybarczyk Józef, Rybarczyk Zofia, Sakrajda Janina, Sawaryn Elfrida, Semeńczuk Maria, Sempołowicz Helena, Siwak Jan, Sobierajska Anna, Sokołowska Maria, Stabrawa Leon, Stefaniak Helena, Stefaniak Zofia, Stępień Zofia, Stroińska Zofia, Strzałkowska-Thews Maria, Subkowska Danuta, Sygnarska-Kostewicz Krystyna, Szadziewska Janina, Szalla Józef, Szałek Kazimierz, Szarek Stanisława, Sze Franciszka, Szpyrka Jan, Szrajda Franciszek, Szymańska Zofia, Szymarkówna Helena, Świetlik Joanna, Trzecieliński Aleksander, Wenderlich Czesław, Wernerowska Helena, Wernerowski Józef, Wierzbicka Irena, Wojnarowicz Anna, Wojnarowicz Maria, Wróż Gertruda, Wysocka Helena, Wysocka Maria, Zamoyska Maria, Zawidzki Czesław, Ziętak Marcela, Zimniak Maria, Znawiecki Alfons, Zujewska Kazimiera,



© Katarzyna Gwincińska 2009-2016. All Rights Reserved

gir@ffe